Drawski Park Krajobrazowy – Czaplinek

W Polsce znajduje się mnóstwo przepięknych zakątków, które nie są powszechnie znane, ale wśród docierających tam turystów wyrabiają sobie renomę. Ci, którzy raz zawitają w tak atrakcyjne okolice, wracają w ulubione miejsca przez lata. Pojezierze Drawskie na Pomorzu Zachodnim to właśnie taka perełka, przyciągająca wielu gości spragnionych wypoczynku w otoczeniu pięknych jezior i lasów. Tutejsza baza noclegowa rozrasta się coraz bardziej dynamicznie, gwarantując przyjemny pobyt wczasowiczom, pojawiającym się tam coraz liczniej w szczycie sezonu.

Aby zabezpieczyć tutejszą przyrodę oraz przybliżać przyjezdnym walory widokowe i rekreacyjne okolicy, tereny wokół najciekawszych zakamarków Pojezierza Drawskiego objęto Drawskim Parkiem Krajobrazowym, w skład którego wchodzi także obszar gminy Czaplinek. Wyznaczono tu aż osiem rezerwatów przyrody oraz kilkaset pomników przyrody, które podlegają ścisłej ochronie. Dzięki temu, najwspanialsze zakątki zostaną zachowane dla przyszłych pokoleń. Regulamin parku zabrania biwakowania poza wyznaczonymi punktami, używania łodzi z silnikami spalinowymi oraz zakłócania ciszy zarówno w lesie, jak i nad wodą.

Aby przybliżyć zwiedzającym lokalne skarby natury, na terenie parku krajobrazowego wyznaczono kilka edukacyjnych ścieżek przyrodniczych, między innymi Dolinę Pięciu Jezior, Przełom rzeki Dębnicy, Spyczyną Górę-Jezioro Prosino oraz wyspę Bielawę. Wędrując po tych trasach, turyści mają szansę przyjrzeć się z bliska niezwykłym ekosystemom, występującym na pograniczu różnych środowisk. Tutejsze tereny uważa się za europejską ostoję ptaków, których żyje tu aż 138 gatunków. Ponadto w okolicy występuje prawie siedemset gatunków roślin, a kilkadziesiąt z nich to cenna flora objęta ścisłą ochroną.

Wędrując nad jeziorami, warto zaopatrzyć się w lornetkę, aby moc podglądać pierzastych mieszkańców w ich naturalnym środowisku. Większość osób potrafi rozpoznać najpopularniejsze gatunki, ale czy równie łatwa okaże się identyfikacja rzadkich odmian ptaków ziemno-wodnych?

Dla osób, które wybierają Pojezierze Drawskie na wakacyjne noclegi, Czaplinek okaże się znakomitym miejscem na spędzenie urlopu. Stąd już blisko do szlaków prowadzących przez malowniczy Drawski Park Krajobrazowy, słynący obfitością ptactwa oraz flory charakterystycznej dla terenów podmokłych.

Wetlina – centrum Bieszczad

Bieszczady to najpiękniejsze pasmo górskie w całej Polsce. Szczyty nie są tak okazałe, jak te w Tatrach, ale mają niepowtarzalny urok. Jest to najbardziej malowniczy i dziki zakątek, nie tylko w Polsce, ale i w całej Europie. Coraz więcej turystów przyjeżdża tutaj, aby nacieszyć oczy cudownymi widokami i odpocząć. Szukając miejsca na nocleg, warto zatrzymać się w Wetlinie. Ta piękna, turystyczna wioska to idealne miejsce na bazę wypadową w całe Bieszczady. Przepiękne krajobrazy i niezniszczona jeszcze przyroda dają możliwość wypoczynku przez cały rok. Baza noclegowa jak na tak małą wioskę naprawdę wygląda imponująco. Są schroniska, ośrodki wypoczynkowe, domki letniskowe, gospodarstwa agroturystyczne, pokoje gościnne i luksusowe apartamenty, a także kempingi i pola namiotowe [patrz ✑Meteor]. Każdy znajdzie coś dla siebie. Jest wiele barów i miejsc, gdzie można smacznie zjeść. Są sklepiki i punkty z pamiątkami. U okolicznych gospodarzy można kupić swojski chleb, sery i jajka.

W Wetlinie jest kilka zabytków, które warto zobaczyć. Wprawdzie w czasie II wojny światowej wieś została niemal całkowicie zniszczona, ale podźwignęła się i dzisiaj stanowi jedno z najbardziej obleganych przez turystów miejsc, zwłaszcza w okresie letnim i jesiennym. Nie można być w Bieszczadach i nie wstąpić do Wetliny. Stąd swój początek biorą najważniejsze bieszczadzkie szlaki. Zapewniają doskonałe warunki do uprawiania czynnego wypoczynku. Dla bardziej leniwych ciekawą propozycją są wycieczki rowerowe, zbieranie grzybów i jagód. Masy powietrza napływające znad Niziny Węgierskiej sprawiają, że bieszczadzkie lata są bardzo upalne, a zimy mroźne i śnieżne. Wybierając się w góry, należy jednak pamiętać, że bieszczadzka aura potrafi być kapryśna. W jednej chwili świeci słońce, a za moment gęste chmury otulają górskie szczyty i połoniny, i raczą je rzęsistym deszczem. Trzeba pamiętać o odpowiednim stroju, aby przemierzając górskie szlaki nie dać się zaskoczyć pogodzie. Każdego, kto przyjeżdża w Bieszczady, ogarnia zdumienie i zachwyt, że są jeszcze takie miejsca, gdzie ingerencja człowieka jest naprawdę znikoma. Kiedy widzimy przed sobą rozległy widok na połoniny, mamy wrażenie, że stanęliśmy u wrót jakiejś tajemniczej, magicznej krainy. Tutaj można cieszyć się słońcem, pięknymi widokami i spokojem. Wetlina to ważne miejsce na mapie Bieszczad.

Ciche miejsce nad Bałtykiem? Poddąbie!

Czy są jeszcze miejscowości na wybrzeżu Bałtyku, które uparły się przemianie w hałaśliwe i tłoczne miejsca, gdzie o odpoczynku czasem trudno mówić, kiedy szuka się spokoju i ciszy? Są i należy do nich chociażby Poddąbie. Mało znana, a pięknie położona wioska nie ma wielu zabytków i nie oferuje tylko atrakcji, co chociażby położona w pobliżu Ustka. Z całą pewnością jednak spodoba się każdemu, kto ją odwiedzi. Już sama droga do Poddąbia prowadzi przez malowniczy las – musimy odbić w drogę na Rowy – za którym oczom ukazują się zabudowania. Większość z nich to pensjonaty i ośrodki wczasowe czy inne miejsca zapewniające noclegi [dostępne na witrynie Meteora: meteor-turystyka.pl/noclegi,poddabie,0.html]– Poddąbie jest zamieszkane na stałe przez tylko kilka rodzin.

Bukowo-sosnowy las otacza je ze wszystkich stron, dawniej posadzony został dla zapobiegania osuwaniu się klifu. Także po to, żeby dostać się na plażę, musimy przejść około 200 m pomiędzy drzewami – tym większe wrażenie robi zejście do niej, kiedy wcześniej widok jest przed nami ukryty. Poddąbie należy do najsłoneczniejszych miejscowości w Polsce – w ciągu roku jest tu ponad 1600 godzin słonecznej pogody, a pod względem pogodowych statystyk lepiej wypada tylko Gdynia. Jest to kolejny doskonały powód, aby wybrać właśnie to miejsce na wypoczynek. Okolica jest świetna dla wszystkich fanów aktywnego spędzania czasu. Brak tłumów, piękna przyroda i dogodne warunki do uprawiania różnych dyscyplin to sposób na udany urlop. Przyjeżdżają tutaj wind- i kitesurferzy, paralotniarze, doceniający ułatwiające start klify, jak też wielbiciele rowerowych wypraw. Przez Poddąbie przebiega malowniczy Szlak Zwiniętych Torów, cieszący się dużą popularnością, a także szlak międzynarodowy R10, którym dojechać możemy do kolejnych miejscowości nad Bałtykiem. Wystarczy również i spacer pieszo czy to plażą lub ścieżką wzdłuż klifu – odpocząć możemy np. w pobliskich Rowach, a potem wrócić tą samą drogą – czy też po okolicznych lasach, gdzie napotkać można głazy narzutowe i megalityczne grobowce.

Poddąbie to znakomite miejsce na urlop dla tych, którzy chcą zapomnieć o zgiełku i hałasie, cieszyć się czystym powietrzem i tym, że nie trzeba nigdzie się spieszyć. Równie wspaniale miejscowość prezentuje się poza szczytem sezonu, zwłaszcza jesienią, kiedy drzewa nabierają złotych barw, a ciekawe obiekty do zwiedzania znajdziemy w promieniu 20 km. Baza noclegowa i wyżywienie zapewnią nam wygodę, i przyjazną atmosferę.

Opolski Amfiteatr

Nie od dziś wiadomo, że Opole jest jednym z bardziej rozwiniętych kulturowo miast. Dzieje się tak z racji dużej ilości imprez, koncertów, festiwali i wszelkiego rodzaju występów artystycznych. Właściciele hoteli i noclegów Opola (przejrzyj noclegi z meteor-turystyka.pl) nie są zaskoczeni, kiedy w ich często skromne progi przyjeżdżają zatrzymać się gwiazdy polskiej muzyki, a nawet sceny europejskiej. Kiedy jesteśmy w jakimś nawet dużym mieście to widok sławnego aktora czy piosenkarza wywołuje w nas zdziwienie, emocje i zachwyt. Mieszkańcy mają to na co dzień. To, że w każdej chwili podczas spaceru możemy minąć się z jakąś sławą jest zupełnie normalne i nikt nie robi z tego okrzyków zachwytu. Zyskuje na tym cała gospodarka, a najbardziej baza noclegowa. Sławy przyciągają fanów, a fani sławy – komercyjne koło się zamyka na plus.

Aby zapewnić odpowiednie warunki do koncertów i różnego rodzaju imprez, powstał amfiteatr. To właśnie na jego scenie odbywa się Festiwal Muzyki w Opolu. Pomysłodawcą obiektu był Karol Musioł. Do dziś jest to najbardziej charakterystyczne miejsce miasta, a na ekranach polskich telewizorów był on już kilkadziesiąt razy. Już od ponad 50 lat jest tu organizowany Polski Festiwal Piosenki. Tu również znajduje się Muzeum Piosenki Polskiej. Samo miejsce lokalizacji amfiteatru nie jest przypadkowe. Powstało ono na miejscu dawnej opolskiej słowiańskiej osady. Przez kilkadziesiąt lat trwały tu badania i wykopaliska. Ich efektem było odkrycie drewnianych konstrukcji budynków a nawet elementy ulic. Archeolodzy, którzy odkryli te miejsca obstawali za tym, aby w tym miejscu powstało muzeum, gdzie właśnie umieszczone byłyby najlepiej zachowane części i przedmioty z dawnego miasta. Kilka lat temu gmach przeszedł gruntowny remont i rewitalizację. Cały proces trwał 2 lata, jednak budynek został całkowicie zmieniony i przebudowany – dziś jest w stanie pomieścić ponad 3,5 tysiąca widzów. Jednak nie była to zmiana na korzyść – przynajmniej w aspekcie wolnych miejsc, ponieważ przed przebudową liczbą ich wynosiła prawie 5 tysięcy. Koszty remontów i modernizacji obiektu to kilkadziesiąt milionów złotych. Jednak w miarę upływu czasu koszt inwestycji zwraca się z racji dużej ilości organizowanych tu występów, koncertów, kabaretonów i festiwali – miejsca samo na siebie zarabia.

Muzealnie w Szklarskiej Porębie

Szklarska Poręba [szczegóły] słynie nie tylko z przyrodniczych atrakcji dostępnych w Karkonoszach. Oferta muzealna jest także dobrą alternatywą na aktywny relaks w mieście. Warto przyjechać do tej miejscowości na letni bądź zimowy wypoczynek [szczegóły], ponieważ nikt nie będzie się tutaj nudził.

Na temat wielowiekowych tradycji, które przekazywane były z pokolenia na pokolenie w hucie szkła, można posłuchać w specjalnie przygotowanym muzeum na ten temat. To jedno z najważniejszych muzeów w Karkonoszach. Leśna Huta, bo tak nazywa się to miejsce, ukazuje barwione i ręcznie formowane szklane wazony, ozdoby czy naczynia. Miasto od dawien dawna związane jest z szklarstwem. Dzięki złożom kwarcu i dość dużej ilości drewna potrzebnego do obróbki szkła, miasto nazywane jest Leśną Hutą. W Muzeum Szkła, hutnik Henryk Łubkowski wraz z rodziną, prowadzi pokazy wytopu szkła w różnej formie, co najbardziej podoba sie małym odwiedzającym Szklarską Porębę. Kolejnym ciekawym miejscem, wartym odwiedzenia jest Muzeum Mineralogiczne, gdzie mieszczą się minerały i skamieniałości z całego świata. Od 1993 roku, rodzina Sokołowskich dzieli się swoją pasją z turystami i mieszkańcami miasta. Muzeum posiada ponad 3000 eksponatów. Podziwiać można tutaj jedyny w Europie, skamieniały pień drzewa Dadoxylon, które istniało setki milinów lat temu, oraz meteoryt Gibeon. Na muzealnych wystawach wystawione są kolekcje skamieniałości i szkielety dinozaurów. Najstarsze skamieniałości pochodzą z Gór Kaczawskich.

Ostatnim miejscem na które chcielibyśmy zwrócić uwagę jest muzeum przedstawiające historię energetyki. To miejsce, gdzie można zobaczyć, poczuć i dotknąć jak działa energia. Wystawy dotyczące energii elektrycznej, opisują poszczególne mechanizmy z nią związane. W muzeum znajduje się ponad 600 eksponatów, najstarsze z nich pochodzą z około 1900 roku. Wystawa energetyczna ukazuje książki, czasopisma, dawny mundur inżyniera energetyka oraz działającą elektrownię wodną. Muzeum Energii działa nieprzerwanie od 1975 roku i jest miejscem, gdzie każdy kto interesuje się fizyką powinien się znaleźć.

Uroki Jury Krakowsko-Częstochowskiej

Jura Krakowsko-Częstochowska to bardzo atrakcyjny na mapie Polski region pod kątem turystycznym i historycznym. Jest wyżynnym pasmem, który rozciąga się na długość osiemdziesięciu kilometrów pomiędzy Krakowem a Częstochową. W pradziejach obszar ten był dnem morza, dowody na to można znaleźć w licznych jaskiniach, w których znajdują się skamieliny amonitów. To także Szlak Orlich Gniazd, czyli śladów po dawnej świetności państwa, wzmacnianego przez murowane dzieła Kazimierza III Wielkiego, ostatniego króla z dynastii Piastów. Zastał Polskę drewnianą, zostawił murowaną, Potomek Władysława I Łokietka i Jadwigi Bolesławówny, jak na swoje czasy, był wizjonerem. Dostrzegł on możliwości obronne Jury i postanowił rozpocząć budowę zamków, twierdz i warowni rycerskich, które miały strzec bezpieczeństwa ludzi zamieszkałych w Małopolsce, uszczelnić i zabezpieczyć granice, a także chronić kupieckie karawany. Budowle te zazwyczaj były tworzone na skałach lub na wysokich wzgórzach – stąd też ich późniejsza nazwa.

Jednym z najbardziej zachwycających zamków na Szlaku Orlich Gniazd jest bez wątpienia Zamek Ogrodzieniec, który od wieków wywołuje na ludziach ogromne wrażenie. Został zbudowany na Górze Zamkowej i rzuca swój cień na wieś Podzamcze. Pierwsze próby stworzenia w tym miejscu twierdzy były już podejmowane za czasów Bolesława Krzywoustego, niestety zostały one zniszczone przez najazd tatarski. Na tych ruinach ród rycerski Włodków Sulimczyków pobudował zamek gotycki, który od XV wieku zbyt często zmieniał właścicieli. W XVII wieku Ogrodzieniec był niszczony przez najazdy szwedzkie, przy czym jeden z właścicieli zamku, Stanisław Warszycki, kasztelan krakowski, doprowadził do jego częściowej odbudowy. To właśnie jego dusza ponoć jest zatrzaśnięta w nawiedzającym zamek Czarnym Psie z Ogrodzieńca. Zjawa ma w zwyczaju straszyć płonącymi oczami i ciągnąć za sobą ciężki łańcuch. Dalsza historia zamku to ponowne nieodwracalne zniszczenia dokonane przez wojska szwedzkie, a następnie brak szczęścia do następujących po sobie właścicieli, którzy zaczęli budowlę zaniedbywać i wyciągać z niej na sprzedaż budulec, a także handlować wyposażeniem zamku. Po II wojnie światowej latami czyniono starania, by zamek utrzymać w formie trwałej ruiny. Noclegi w Jurze są więc okazją do zgłębiania ciekawych historii, a lokalna baza noclegowa słynie z gościnności.

Wakacyjne Łazy – kultowe miejsce Pomorza Zachodniego

Wybór odpowiedniego miejsca, do spędzenia wakacji dla wielu z nas do łatwych nie należy. Szukamy bowiem nowych miejsc, w których możemy liczyć, że tłumy turystów, nie będą nam się przewijały pod oknami każdego poranka, gdzie śmiało znajdziemy miejsce na plaży i gdzie będziemy mogli wspaniale wypocząć. Z tego powodu nie możemy zdecydować się na popularne nadmorskie kurorty, które przepełnione do granic możliwości nie dadzą nam tego komfortu. Wybierając, najczęściej opieramy się na opiniach bliskich, choć dobrze w tym celu zajrzeć również do internetu. Obiektywne zdanie wielu osób jest z pewnością bardziej wartościowe i rzetelniej wskaże nam interesujące miejscowości, które warto odwiedzić.

Łazy to malutka wieś w województwie zachodniopomorskim, w gminie Mielno, która wpisuje się w charakter, takich spokojnych osad. Posiada ona zaledwie około 100 mieszkańców, co czyni ją jedną z najmniejszych wakacyjnych ostoi dla turystów. Z pewnością można tu oderwać się od wielkomiejskości i by cieszyć się cudownymi chwilami w wyjątkowych okolicznościach natury. Łazy bowiem posiadają nie tylko dostęp do Morza Bałtyckiego, ale położone są także pomiędzy dwoma jeziorami Jamno i Bukowo, co zapewnia wszystkim chętnym wyjątkowe okazje do wodnych szaleństw. Sporty wodne są tu bardzo popularne, a dodatkowo można wypłynąć w rejs, który zapozna nas z regionem. To jednak nie wszystko, gdyż w osadzie jest wiele innych atrakcji, takich jak szlaki turystyczne, a w niedalekiej okolicy Park Linowy i bunkry poniemieckie. Nie można zapominać, że niemal całe polskie wybrzeże najeżone jest zabytkami z czasów II wojny światowej, które warto jest zobaczyć, podczas obecności w którejś z miejscowości.

Baza noclegowa należy do zadbanych, a zatem powinniśmy być z niej zadowoleni, tym bardziej, że nocleg to wydatek zaczynający się już od 20 złotych za dobę (więcej informacji ➲meteor-turystyka.pl). Zaplecze gastronomiczne, swoją działalność opiera głównie na świeżych rybach, złowionych przez lokalnych rybaków. W związku z czym o świeżość, jakość i cenę nie musimy się martwić, pozostaje tylko kwestia smaku. Pamiętajmy, że wakacje zdarzają nam się zaledwie raz w roku, zatem nie zmarnujmy ich i poczujmy się wyjątkowo. W tym celu organizacja i planowanie jest niezbędne, a dobre towarzystwo tylko wzmocni ten efekt. Widzimy się więc nad Bałtykiem, już w sezonie!

Urokliwa Wołkowyja

Bieszczady, miejsce które urzeka specyficznym klimatem, bogactwem przyrody i milionem barw, zwłaszcza jesienią. Niezależnie od tego czy trwa sezon wakacyjny, czy może już się skończył wiele osób przyjeżdża w tej region Polski na upragniony wypoczynek. Poza mnóstwem zalesionych terenów, które zapraszają do spacerów i wypraw, największą bez wątpienia atrakcją Bieszczad jest Jezioro Solińskie. Obok niego jest położona miejscowość o nazwie Wołkowyja. Mieszkańcy trudnią się głównie turystyką, więc bieszczadzka infrastruktura noclegowa wraz z całym zapleczem obejmującym między innymi knajpy i restauracje jest tu mocno rozwinięta.

Jezioro Solińskie pierwotnie miało za zadanie chronienie doliny Sanu przed powodziami. Obecnie jest to największy w Polsce sztuczny zbiornik retencyjny, a także energetyczny. Widok z zapory na akwen i okolice zapiera dech w piersiach. Poniżej niej znajduje się elektrownia wodna. Latem można wygrzewać się na licznych plażach wokół jeziora, czy popływać rowerkiem wodny czy kajakiem. Można dopłynąć do jednej z trzech wysp, które znajdują się na jeziorze – Duża Skalista i Mała Skalista i Wyspa Zjawa. Wędkarze także będą tu miele ręce pełne roboty. Wiele gatunków ryb, skusi nie jednego amatora wędkowania. Miłośnicy rowerowych wypraw, też nie będą rozczarowaniu okolicą, jest tu dużo szlaków i tras, które można pokonać w zależności od naszej kondycji.

Wołkowyja choć położona bardzo blisko jeziora nie jest tak tłoczna jak okoliczne wsie: Polańczyk, Myczkowce czy Solina. Przez miejscowość przebiega zielony szlak turystyczny, którym możemy dotrzeć aż do Polańczyka. Będąc w tym miejscu warto urządzić sobie wyprawę Szlakiem Architektury Drewnianej, gdzie zobaczymy piękne cerkwie i kościoły. Najmłodszym z pewnością ucieszy wizyta w parku linowym, która jest coraz popularniejszą rozrywką w Polsce. Można także odwiedzić park etnograficzny w Sanoku, gdzie w miły sposób spędzimy klika godzin i dowiemy się nieco na temat życia codziennego mieszkańców, którzy lata temu zamieszkiwali ten teren.

Giżycko – atrakcje zimowe

Najwięcej gości odwiedza Giżycko i jego okolice podczas wakacji letnich, korzystając z wielu atrakcji i walorów przyrodniczych Mazur. Warto jednak pamiętać, że pojezierze bardzo wiele może zaoferować turystom również w sezonie zimowym. Można więc wybrać się tam na ferie lub Święta Bożego Narodzenia, korzystając z tego, że baza noclegowa jest w tym czasie bardziej dostępna.

Szczególnie popularną rozrywką zimową dla całej rodziny stały się kuligi. Dzięki unikalnemu klimatowi w zimie teren zwykle pokrywa biała pokrywa śnieżna, która zachęca do przejażdżek saniami zaprzężonymi w konie. Wycieczka po urokliwej okolicy w rytmie wesołych dzwoneczków stanowi wielką atrakcję dla wszystkich jej uczestników, ale najbardziej przeżywają ją dzieci, zachwycone mroźną przygodą. Po powrocie z kuligu zwykle organizuje się imprezę na powietrzu, podczas której pali się ognisko, piecze kiełbaski, popija grzańca, tańczy i śpiewa.

Na Mazurach miłośnicy sportu znajdą wiele tras na których można uprawiać narciarstwo biegowe. Ci, którzy nie mają własnego sprzętu a chcieliby spróbować swoich sił w tej popularnej dyscyplinie, mogą wypożyczyć buty, kije i narty w okolicznych wypożyczalniach. Należy pamiętać, że ten sport wymaga sporej wytrzymałości fizycznej, trzeba więc zaczynać od pokonywania krótkich odcinków, aby stopniowo nabierać wprawy. Nowicjusze dużo zyskają na udziale w kursie narciarstwa biegowego na którym instruktor zapozna ich z prawidłową techniką biegu i podpowie jak poruszać się w maksymalnie wydajny sposób, wykorzystując uformowanie terenu i indywidualne predyspozycje fizyczne.

Miłośnicy sportów ekstremalnych także wynajmą tu w okresie zimowym cieplutkie noclegi. Giżycko wraz z okolicznymi miejscowościami to baza żeglarstwa lodowego, które kusi amatorów mocnych wrażeń. Kilka wypożyczalni udostępnia chętnym bojery, czyli specjalne łódki z żaglem i płozami, przystosowane do poruszania się po zamarzniętej tafli jeziora. Zaleca się, aby nowicjusze skorzystali ze specjalnych kursów na których nauczą się jak zapanować nad pojazdem, ponieważ przy braku doświadczenia zbytnie rozpędzenie się bywa bardzo niebezpieczne.

Większość osób decyduje się na wyjazd zimowy w góry, ale Mazury stanowią bardzo atrakcyjną alternatywę dla wczasowiczów. O ile kuligi i trasy biegowe są dostępne w wielu rejonach kraju, o tyle jazda na bojerach to sport ekstremalny specyficzny dla rejonu wielkich jezior. Przy wyborze miejsca gdzie spędzimy zimą urlop, weźmy pod uwagę Giżycko.

Nadbałtycki Nowęcin

Nadbałtyckie kurorty cieszą się ogromną popularnością – podczas sezonu turystycznego oznacza to pobyt wśród zgiełku i brak jakiejkolwiek "swobody ruchów". Nie wszyscy jednak gustują w tego typu miejscowościach. Nie zawsze też chcą się radykalnie od nich odcinać – chcą być blisko ich granic, ale niekoniecznie w ich gwarnym centrum. Dlatego też idealną wsią okazuje się być Nowęcin, który leży trzy kilometry od znanej wszystkim Łeby.

Baza noclegowa w Nowęcinie

Nowęcińskie pokoje [noclegi Nowęcin z meteora] to bardzo fajna okazja do letniego wypoczynku w kameralnej atmosferze, o której marzy coraz więcej Polaków. Ta sielanka może trwać do czasu, aż Nowęcin stanie się częścią Łeby – tak może się kiedyś stać, gdyż były już tego typu pomysły.

Oaza ciszy i spokoju

W rzeczy samej nie można mówić, że jest to wieś całkowicie odcięta od współczesnego świata. Można ją raczej traktować jako nieoficjalne przedmieście Łeby. Ma ona w sobie wiele uroku i kilka charakterystycznych miejsc wartych uwagi. Z pewnością największą wizytówką jest neogotycki pałac z wysoką wieżą, który został przebudowany na początku XX wieku z zamku, jaki wybudowano tutaj w XV wieku. Średniowiecze zostawiło swoje ślady w postaci resztek fos i wałów obronnych. Pałac otacza park krajobrazowy, w skład którego wchodzą dość stare drzewa. Pałac ten po II wojnie światowej standardowo był w rękach PGR-u. Współcześnie jest już po dogłębnej rewitalizacji i jest hotelem. W bliskim sąsiedztwie pałacu znajduje się stadnina koni. Ciekawą przestrzenią jest ogród ornitologiczny, którego założyciel zgromadził na obszarze dwudziestu hektarów ponad sto gatunków ptaków. Jednakże to w Nowęcinie znajduje się jeden z największych parków rodzinnej rozrywki zwany "Łeba Park" – atrakcja ta jest prawie obowiązkowym punktem odwiedzin każdego, kto przybywa na wakacje do Łeby. Turyści mogą przedostać się do parku bezpłatnymi Dinobusami. To właśnie tutaj wyrusza się na niezwykłe spotkanie z dinozaurami w ich naturalnej wielkości. Na szczególną sympatię zasłużył sobie Łebuś Wydmozaurus – ten wysoki na trzynaście metrów Brachiosaurus stał się "twarzą" parku. Dzieci mogą uczestniczyć w wielu zabawach i animacjach – z pewnością wizyta w "Łeba Parku" pozostanie niezapomniana. Innym ciekawym miejscem jest zlokalizowany w pobliskim Sarbsku Park Rekreacyjno-Edukacyjny o nazwie Sea Park Sarbsk, w którym na turystów czeka pierwsze na świecie Wirtualne Oceanarium Prehistoryczne w 3D.